Miri rośnie.
Dokąd płyniemy, co ostatnio się zmieniło i jak tu doszliśmy. Bez marketingowej mgły.
Nad czym pracujemy?
Kierunek jest stały: żebyś czuł się lżej. Najbliższy odcinek prądu wygląda tak:
- Luźne wpisy: wrzucasz kilka spraw naraz, a Miri sama je rozdziela
- Cele: duża sprawa rozpisana na kroki i podpowiedź, co dalej
- Rytuały: to, co Cię buduje, osobno od misji
- Odpuszczanie: bez wstydu i z łatwym powrotem
To kierunki, nie obietnice, a kolejność bywa płynna. Gdy coś do Was popłynie, zobaczysz to niżej.
Ostatnio
Pierwsze wydanie w App Store i Google Play jest tuż-tuż. Od niego zaczniemy tu notować każde kolejne: kiedy wyszło i co zmienia dla Ciebie.
Miri 1 · od kwietnia 2025
Pamięć
Premiera
Ostatnia prosta przed App Store i Google Play. Szlifujemy wszystko, co poczujesz w pierwszych minutach z Miri.
- Pierwsze otwarcie, które prowadzi za rękę
- Logowanie numerem telefonu
- Rozmowa z Miri, także zanim założysz konto
Współpraca
Prośbę wysyłasz jak wiadomość na czacie, a Miri pilnuje, żeby nigdzie nie zginęła. Bez wspólnych tablic, jeden na jeden. Testy pokazały nam przy tym, że siłą Miri jest pamiętanie: z robieniem rzeczy radzimy sobie sami, gorzej z pamiętaniem o nich.

Wasza wspólna sytuacja
Prośby, ich losy i historia relacji, wszystko w jednym spojrzeniu.

Dodawanie misji na nowo
Zapisujesz, zanim myśl ucieknie, a resztą zajmie się Miri.
- Szybsza synchronizacja między kontami
Personalizacja
Twoja Miri powinna wyglądać jak Ty. Inna dla biznesmena, inna dla nastolatki, inna dla spokojnej mamy.

Twoje kolory
Interfejs w barwach, które są Twoje, a nie nasze.

Tryb ciemny
Wieczory z Miri wreszcie bez świecenia po oczach.
- Własne tło główne aplikacji
- Osobne kolory i tła na dzień i na noc
Nazwy
Na szybko zapisane „bilety” po dwóch tygodniach nic już nie mówią. Miri reaguje od razu i pomaga nadać wpisowi jasną intencję: „Kupię bilety na Grubsona”.

Kontekst od razu
Miri reaguje, zanim wpis stanie się zagadką.
- Nazwa zmienia się razem z horyzontem: „Kupię” → „Kupić” → „Kupiłem”
Fundamenty
Pierwsza wersja i zasada, która została z nami na zawsze: zero kompromisów w jakości. Nie zostawiamy błędów „na później”, bo nie ma nic gorszego niż produkt upieczony w połowie.

Trzy horyzonty, jeden ekran
Dziś, w tym tygodniu, później. Priorytety bez tabelek.

Nowa misja w trzech polach
Nazwa, kiedy i kto. Nic więcej, każdy sobie poradzi.

Tryb notatki
Piszesz coś dłuższego? Interfejs wycisza wszystko, co rozprasza.
- Profil z awatarem i logowanie kontem Google
- Pierwsza współpraca: przesyłanie misji między kontami
- Tryb offline z synchronizacją po powrocie sieci
Początek
Pierwsze szkice i pierwsze linijki kodu. Jeszcze bez nazwy, z jedną myślą: zadania mają zdejmować ciężar z głowy, a nie go dokładać.